Pokolenie „chmurnych jak noc” czyli o organizacji AIESEC słów kilka
Grudzień 9, 2017
Sernik z galaretką na zimno – nieporadnik kulinarny vol.5
Grudzień 14, 2017

Nie wygrasz maratonu bez treningu.

Nie zostaniesz przedsiębiorcą bez doświadczenia.

Startup weekend to niezwykłe miejsce. Dostajesz 54h, poznajesz problemy i wyzwania z jakimi musi się mierzyć początkujący przedsiębiorca. Jeśli podejdziesz dobrze do tematu, wyniesiesz więcej niż z najlepszego szkolenia. Tylko praktyka, tylko problemy, tylko zmiany. Nad całym tym chaosem musisz zapanować TY.

Przez ten weekend musisz pracować UBER-optymalnie. To poważny test zdolności zarządzania czasem. Szczególnie niedziela, która jest sumą 2 dni przeciążania głowy oraz sobotniej nocy. Zmęczenie zabija nawet najlepsze pomysły. W niedzielę trzeba potrafić powiedzieć “Super ciekawa rozmowa z mentorem, ale mamy 4 godziny do prezentacji”.

Dobór wartościowych zadań jest tu kluczem. Spośród licznych pomysłów które padną w piątkowy wieczór wybierz te które najskuteczniej przybliżą was do celu. Zbyt dużo dobrych pomysłów może sprawić że nawet dobra koncepcja upadnie pod ciężarem ograniczonych zasobów czasu.

Działanie samemu jest trudnie. Działanie w zespole też, ale ma lepsze rezultaty.

Działając w dowolnym biznesie nigdy nie jesteś sam. Każde twoje działanie jest częścią bardzo skomplikowanej sieci. Jeśli nie znasz nikogo w danej branży, będziesz działać po omacku. Tym co w startup weekendzie najcenniejsze to ludzie. Mentorzy mający realne doświadczenie w swoich dziedzinach. Ludzie którzy każdą sprawę potrafią naświetlić z ciekawej strony. Drugą stronę medalu stanowią uczestnicy. Ludzie przepełnieni czystą chęcią działania. Jeśli chcesz nauczyć się działać to w tego typu środowisku znajdziesz bratnie dusze.

Startup weekend jest konkursem, występuje więc pierwiastek rywalizacji. Jeśli któremuś zespołowi zaczyna się lepiej powodzić, reszta zaczyna tam pielgrzymować po inspirację i Know-how. Nie jest to powód do oburzenia, lecz do dumy. Gdy trzeci z kolei zespół prosi o pożyczenie fiszek z przemawiania, mam pewność że dobrze zrobiłem swoją robotę.

Gotowy know-how

Dzielcie się pytaniami, pomysłami  oraz wątpliwościami. Wszystko w atmosferze wspólnej pracy oraz układu Win-Win. Aby dać dobry przykład, mam dla was kilka rad, które pomogły mi pracować podczas  Startup Weekendów.

Pamiętaj że każdy mentor ma inną przeszłość i będzie patrzył na dany projekt z zupełnie innej strony. Twoim celem nie jest zrobienie projektu który będzie podobał się danemu mentorowi. Warto zapisywać pytania mentorów, ale na początku każdego SW podawane są kryteria oceny projektu. To do nich powinniście dostosować swoją prezentacje.

Prezentacja trwa 3 minuty. Więc przez 3 minuty mówisz. Potem jest czas na pytani od  Jurorów. Możesz świadomie pominąć jakiś ważny aspekt prezentacji jednocześnie zachęcając ostatnim slajdem do rozmowy na ten temat. Oto jak zamienić 3 minutowy grad pytań, w 270s rozmowy na wybrany przez ciebie temat.

5 Techów zrobi aplikacje, 5 marketingowców zrobi dobre badanie rynku. 5 pomysłodawców się pobije. Wniosek = Zespół musi składać się z osób o komplementarnych kompetencjach. Zawsze staraj się szukać zespołu w którym nie ma osób o twoich kompetencjach. Jeśli jesteś na SW po raz pierwszy, mów o tym otwarcie i poszukaj jakiegoś weterana który będzie ci służył za wzór.

Kluczem do dobrego rozpoczęcia współpracy jest zadanie wszystkich możliwych pytań. Organizatorom o godziny cateringu. Pomysłodawcy o szczegóły idei. Technicznym o to jakie MVP mogą wykminić w 54h. Marketingowca o modele biznesowe i sposoby zbierania danych. Wyjaśnijcie niedopowiedzenia i spisujcie wnioski.

Tajemnica poliszynela poucza że jest wieczór który uczy uczestników kuluarowych rozmów i innej strony biznesu. To dobre miejsce aby otrzymać negatywne opinie, lub posłuchać o potencjale. Dobra kilkugodzinna rekreacja pozwala odświeżyć umysł.  Mentorzy za was nic nie zrobią, przynajmniej na trzeźwo.

Bolesna prawda: W niedzielę jest najmniej czasu i najwięcej roboty. Trzeba świadomie zarządzać ogólną kondycją organizmu aby nie pomylić maratonu ze sprintem. TO w niedzielę robisz trudniejsze 80% pracy które daje decydujące 20% efektu.

One way Ticket

Jak już złapiecie bakcyla nie będzie odwrotu. Dla niektórych może być to sprawdzenie wiedzy zdobytej na studiach. Dla innych zabawa. Są też tacy którzy będą tu szukać współpracowników do swojego biznesu. Jedno jest pewne:

Warto spróbować

arkadiuszklej
arkadiuszklej
InfiniteFlowMod man. Sometimes surprises, sometimes makes you think. Think about that. Good job Wesoły aktywista społeczny, niedoszły aktor. Interesuje się startupami. Studiuję na School of Ideas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

polski